Mazurek o wypowiedzi Brauna: "wolność słowa". Dlaczego broni przegranej sprawy? [OPINIA]
Robert Mazurek na bazie ostatniej skandalicznej wypowiedzi Grzegorza Brauna o obozie Auschwitz przekonuje, że polityk ma prawo tak się wypowiadać, bo w Polsce obowiązuje wolność słowa. Doświadczony dziennikarz w ten sposób prezentuje swoją ignorancję w zakresie przepisów prawnych czy też świadomie wprowadza widzów w błąd? Tak czy siak broni przegranej sprawy.
Dołącz do dyskusji: Mazurek o wypowiedzi Brauna: "wolność słowa". Dlaczego broni przegranej sprawy? [OPINIA]
Tylko małe czapki mogą w Pa le s tynie robić co im się wymyśli i wtedy dobra jest, bo tam przecież nie są ludzie.......... Ale powiedz coś niewygodnego na małą czapkę to od razu kwik na pół galaktyki, albo ci nie puszczą wypowiedzi jak tutaj na filtrowanym z prawdy portaliku. A Brauna utną w połowie wypowiedzi, by nie wolno wyjaśnić do czego zmierza.
A co ciebie i innych tak to dziwi? Kiedy do Polaków dotrze, że nie są żadnym wyjątkowym narodem a to oznacza, że w narodzie trafią się: szury, pożyteczni idioci, ciemnota, cynicy, atencjusze, kolaboranci itd. Gdyby było inaczej, to polskie państwo podziemne byłoby naziemne... Polacy lubią się brnadz...ować swoją wyjątkowością... i wierzą w te brednie jak to cały naród walczył z zaborcami, Niemcami, Sowietami... Ludzi gotowych walczyć, kosztem swoim i swoich najbliższych jest maks. kilkanaście %. Reszta chce przetrwać. Do tego, żeby w miasteczku był strach przed okupantem wystarczy, że 1% mieszkańców będzie donosić. Zło jest bardziej wydajne i efektywne. Jeżeli kogoś dziwi wynik Maciakowienki (no właśnie powyżej 1,5% ), Brauna itd., to znaczy, że nie zna historii, nie ma pojęcia nic o ludziach, w tym krewnych.