Koniec reklam politycznych na Facebooku i Instagramie. Przyczyną przepisy unijne
Koncern Meta Platforms, właściciel m.in. Facebooka i Instagrama, zapowiedział w piątek, że od października br. nie będzie pozwalał na publikację politycznych, wyborczych i społecznych reklam w Unii Europejskiej. Jest to odpowiedź na nowe unijne regulacje w tym obszarze.
Dołącz do dyskusji: Koniec reklam politycznych na Facebooku i Instagramie. Przyczyną przepisy unijne
To znaczy - nieciekawe. Bardzo nieciekawe.
Nie muszą kombinować, bo FB cały czas na nich bardzo dobrze zarabia. Podczas strajku rolników był wysyp postów sponsorowanych rosyjskich trollowni i botów. To szło hurtem do tego stopnia, że trollownie nawet nie zawracały sobie głowy wymyślaniem nazw dla fanpejdźów. Były to zlepki liter i cyfr. Na stronach były grafiki - wszystkie w tym samym stylu.
Zresztą tych trollowni admini nie zgłaszają, bo robią im ruch i guanoburze w komentarzach. Na FB TVN24 miesiącami hulają te same profile plus dochodzą nowe i nikt ich nie blokuje.
To samo na YT. Tylko naiwniak uwierzy, że filmiki 3,14ekielnika mają w ciągu doby kilkadziesiąt tysięcy odsłon a nawet ponad 100 tys. Typ ma problem ze zbudowanie zdania, wiele razy powtarza to samo. Generalnie 3,14ieprzy jak potłuczony. Atencjusz, któremu zasięgi robią prawdopodobnie trolle i boty z Rosji i Białorusi. Jak Na3,14erała zrobił o nim film, to w komentarzach od razu pojawiła się masa wulgarnych botów i trolli. Nikt normalny nie uwierzy, że to są świadomi słuchacze czy widzowie tego typa, który nie ma nic do przekazania poza szukaniem atencji, robienia bardzo pobieżnej prasówki (żeby motłoch myślał, że to jego wiedza) i dodawania propagandy z Moskwy/Mińska oraz treści dla szurii. Jest tak cyniczny, że zrobił nawet odcinek o harcerzu, który się niedawno utopił. Pokazał tę swoją cyniczną twarz i 3,14ieprzył kocopoły a licznik odsłon się kręcił. YT, FB zarabia na onucach i ten śmierdzący pieniądz im nie przeszkadza.