SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Republika zapowiadała „taśmy Tuska”. „Ujawniła” materiał dostępny na kanale Giertycha

TV Republika od kilku dni zapowiadała ujawnienie nowej „afery taśmowej”, jeszcze w poniedziałek podkreślała, że chodzi o „kolejne taśmy Tuska”. Tymczasem stacja opublikowała kilka nagrań z Romanem Giertychem, m.in. dostępne od ponad dwóch miesięcy wypowiedzi w czasie spotkania internetowego.

Danuta Holecka zapowiadająca "nowe taśmy", fot. kadr z TV RepublikaDanuta Holecka zapowiadająca

Już od czwartku Telewizja Republika zapowiadała, że ujawni ważne nagrania o tematyce politycznej. „Afera taśmowa 2.0. Start poniedziałek 20:20” – podkreślano w grafice wyświetlanej przez stację.

Sprawa przyspieszyła po tym, jak w piątek wieczorem konkurencyjna telewizja wPolsce24 opublikowała krótki fragment rozmowy telefonicznej sprzed sześciu lat Romana Giertycha i Donalda Tuska. Jak już opisywaliśmy, w odpowiedzi Republika w sobotę przed południem zamieściła to nagranie w całości.

– Od dwóch dni pisowskie media publikują fragmenty moich rozmów nagrane od czerwca do września 2019 roku przez izraelski program PEGASUS w ramach nielegalnej operacji prowadzonej przeciwko mnie przez CBA – oświadczył na platformie X Giertych.

Republika ujawnia kolejne rozmowy Giertycha

TV Republika zapowiadała, że w poniedziałek wieczorem opublikuje dalsze nagrania. Po południu podkreślała na swoich profilach społecznościowych, że będą to „kolejne taśmy Tuska”. – Nagrania, które wywołają wstrząs polskiej sceny politycznej – zapewniała.

Tymczasem stacja ujawniła kolejne nagrane rozmowy Romana Giertycha sprzed kilku lat (z ich treści wynika, że z 2019 roku): z biznesmenem Leszkiem Czarneckim (Giertych był jego pełnomocnikiem w kilku sprawach) i politykiem PO Pawłem Grasiem. Rozmowy dotyczyły ówczesnej sytuacji politycznej oraz planów towarzyskich Giertycha i Czarneckiego.

Skomentował to m.in. jeden z liderów Konfederacji Sławomir Mentzen. – Publikowanie prywatnych rozmów jest po prostu słabe. Zwłaszcza, że żadnej afery tam nie ma. A nagrywanie rozmów adwokata z jego klientem, nie mówiąc już o ich publikowaniu, to już standardy sowiecko-afrykańskie – ocenił na platformie X.

– Dwóch panów rozmawia o łódce w Wenecji. Republika: Spokojnie, zaraz się rozkręci. Posłuchaj mnie uważnie, Tomek (Tomasz Sakiewicz to szef Republiki – przyp.). Zmarnowałeś mi pięć minut życia. Zapowiadasz materiały, które mają obalić rząd, a puszczasz nagranie o facecie w łódce – napisał Paweł Figurski z Wirtualnej Polski.

Republika ujawnia nagranie od dwóch miesięcy dostępne u Giertycha

Ponadto Republika opublikowała dłuższą wypowiedź Romana Giertycha dotyczącą spraw bieżących: rozliczeń rządów PiS prowadzonych przez obecną władzę oraz sytuacji w prokuraturach.

Roman Giertych początkowo sądził, że to nagranie zamkniętego dla mediów posiedzenia kierowanego przez niego sejmowego zespołu ds. rozliczeń nieprawidłowości w czasie rządów PiS. – Spotkanie było zamknięte dla mediów, ale żadnych tam tajności nie było – zaznaczył.

Niektórzy internauci szybko jednak rozpoznali, że to nagranie internetowego spotkania z 8 kwietnia br., w którym Giertych odpowiadał na pytania użytkowników. W wersji na antenie Republiki pojawiają się dodatkowo hałasy w tle.

Roman Giertych pozwie Republikę. „To zwykła kradzież”

– Te tajne taśmy z mojego spotkania puszczone dzisiaj w TV Republika pochodzą jednak nie ze spotkania Zespołu, ale z mojego spotkania przedwyborczego w tej kampanii zorganizowanego na platformie YouTube i X z internautami – stwierdził Roman Giertych.

– Tutaj macie Państwo pełną wersję i polecam ją uwadze śledczym z TV Republika. Chciałem pogratulować, że dotarli do tego cennego materiału i zauważyć, że jest jeszcze wiele moich nagrań na YouTube do których możecie dotrzeć. Sam się w nich czasem gubię! – kpił.

Poseł KO zapowiedział też działania prawne. – Będę zmuszony pozwać TV Republikę, która użyła mojego publicznie dostępnego programu na YouTube przedstawiając go jako tajną taśmę zdobytą przez informatora. Moje programy na YouTube są objęte prawami autorskimi i wykorzystywanie ich w programie TV Republika to zwykła kradzież – podkreślił.

Fragment nagrania internetowego spotkania Romana Giertycha zamieścił na X Michał Rachoń, dyrektor programowy i jeden z czołowych dziennikarzy Republiki. – Pan wie, że te taśmy dajecie z mojego YouTube? To było spotkanie publiczne w pokoju na X. Brawo! Polecam kolejne moje nagrania – napisał do niego poseł KO.

Pojawiło się znacznie więcej krytycznych i prześmiewczych komentarzy. – Wszyscy widzieli kolejne kapiszony Sakiewki? Poza nielicznymi ultrasami z "dobrej zmiany" żadnego wstrząsu nie będzie. To dowód, tak jak w przypadku mediów liberalnych, co potwierdziła kampania prezydencka 2025, jak i tych nazywających się patriotycznymi, na ich kompletny brak wyczucia nastrojów i oczekiwań Polaków – ocenił Marcin Palade, specjalista od sondaży politycznych, na początku rządów PiS przez kilka miesięcy członek zarządu Polskiego Radia.

– Tępi propagandziści, którzy przenieśli się z TVP Kurskiego do @RepublikaTV, chcą tymi ślepakami wesprzeć powrót do władzy @pisorgpl i początek prezydentury @NawrockiKn? Na miejscu Nowogrodzkiej i prezydenta-elekta zacząłbym się bać. Bo sympatii do tak zwanego obozu patriotycznego ta zidiociała dzierżyńszczyzna z pewnością nie zwiększy – dodał.

– Czy tylko mi się wydaje, że te taśmy to raczej słabe niż mocne? – spytał Jacek Łęski z telewizji wPolsce24. – Ciekawe były: - szity/zjeby, - pozycja Giertycha jako consigliere, - zażyłe kontakty Czarneckiego z wierchuszką PO - facet ma na sumieniu tysiące ludzi poszkodowanych finansowo , - machloje z podpisami - nikt tego ścigał nie będzie, przynajmniej teraz, - sam fakt, że ktoś takie taśmy wypuścił - ale tu byłbym ostrożny, bo jak wypuścił to po coś – wyliczył.

– Podsumowując: Tuskowi nie zaszkodzi, Giertycha wzmocni, lemingi łykną bez popitki, reszta się oburzy i nic. A zadęcie było jakby tu miał Pałac Kultury runąć – zauważył Łęski.

– Prawdopodobnie pierwsza w historii afera taśmowa, której bohater upomina się o prawa autorskie. Hit. Właściwie trudno w ogóle uwierzyć, że to się dzisiaj wszystko wydarzyło :) – skwitował Janusz Schwertner, redaktor naczelny portalu Goniec.pl.

Rachoń: potwierdzaliśmy, czy Giertych faktycznie to powiedział

We wtorek rano Michał Rachoń w swoim programie przekonywał, że nagranie wypowiedzi Romana Giertycha z początku kwietnia redakcja Republiki nie pozyskała z jego kanału youtube’owego, tylko od uczestnika tamtego spotkania internetowego.

– Przyznaję, że po otrzymaniu nagrania skupiliśmy się na tym, żeby potwierdzić, że to faktycznie Giertych i że faktycznie powiedział to, co powiedział, bo słowa są szokujące. No i potwierdziliśmy – powiedział Rachoń.

Dołącz do dyskusji: Republika zapowiadała „taśmy Tuska”. „Ujawniła” materiał dostępny na kanale Giertycha

21 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
...
Sami siebie ośmieszają. Żenada.
I oni chcą być traktowani poważnie?
odpowiedź
User
lol
"Ujawnili" materiał z kanału Giertycha jako "taśmy od informatora". Podobno stoi za tą kompromitacją niejaki szachmad vel Dobski.
odpowiedź
User
bezele
" Ponadto Republika opublikowała dłuższą wypowiedź Romana Giertycha dotyczącą spraw bieżących: rozliczeń rządów PiS prowadzonych przez obecną władzę oraz sytuacji w prokuraturach. " ... zgadza się. ale nagrań z Grasiem i Czarneckim nie było na kanale Giertycha. Są premierowe.
odpowiedź